• Wpisów:7
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:14 dni temu
  • Licznik odwiedzin:338 / 23 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
#Szkoła
Cześć tu Blondynka!
Dziś wam chce opowiedzieć o wadach i plusach szkoły
dla mnie szkoła jest bezsensowna ale wiem że ja nie moge odpowiadać za wszystkich ale jednak czasami ma nawet plusy ale też sporo minusów.Dla mnie są potrzebne tylko 3 przedmioty polski,matma,angielski i tyle.

Plusy szkoły :


Znajomi.Jak wybierzecie sobie fajnych znajomych to umilom wam czas w szkole.
Upadki i powstania.Niestety ale obojętnie co byśmy mówili to szkoła to taki tor treningowy do życia upadki jak kutnia z przyjacielem i powstanie jak pogodzenie się z przyjacielem.
Nowe sytuacje.Takie jak oceny albo że ktoś patrz na wasze zachowanie.
Minusy szkoły:

Nauczyciele.Chyba każdej się zdarzyło że myśleliście że nauczyciel się na was uparł lub was nie lubi.
Oceny i nauka.Kartkówki i testy non stop macie na poprawe 2 tygodnie a po piszecie następny tygodniu sprawdzian więc tan tego nie możecie poprawić .
Wstawianie rano i dojeżdżanie.Trzeba kłaść się wcześniej wstawać rano a niektórzy muszą dojeżdżać do szkoły autobusem,tranwajem,busem .
Dziwganie.Raczej każdy miał lub ma ten problem z ciężkim plecakiem przes książki.
- A wy jakie macie plusy i minusy szkoły? ~Blondynka!
 

 
#Święta
Cześć tu Blondynka!
Dziś opowiem wam jak moja rodzina obchodzi Boże narodzenie i mikołaja. Szczerze moja rodzina raczej teraz nie obchodzi mikołaj jak byłam młodsza to zawsze tydzień wcześniej pisałam list co bym chciała dostać.Teraz to wygląda tak że dostaje od dziadków pieniądze i od rodziców raczej też.

A za to wigilie obchodzimy od rana cała nasza rodzina przyjeżdża dzień wcześniej i uszka robimy wcześniej.Ciasta czy li : karpadk,sernik,makowiec,jabłecznik robimy 1 dzień wcześniej a uszka robimy tydzień wcześnie.A od rana robimy barszcz i oczywiście ryby wy śmietanie,ryby po grecku,3-4 od miany ryp pieczemy a tata robi swoje słynne ziemniaki z ogórkami na słodko i na ostro ja kies sałatki i mamy dzięki temu pełen stół po tym jak wszyscy zjedzą to najmłodsi rozdają prezenty i każdy się cieszy i śmieje po tym albo w coś gramy [kalambury,monopol ] lub idziemy na dwór i mamy wojne na śnieszkam. a wy okres świąt każdy chodzi w swoich nowych piżamach i śpi nawet do 14 i wszyscy jedzą to co raczej została z wigili ale w ostatni dzień świąt robimy kurczaka na piwie z ziemniakami i po tym obiedzie wszyscy któż przyjechali z daleka jadą.

Wy sylwestra ja od rana ozdabiam pokój balonami,serpentynami i wszystkimi ozdobami a moi rodzice szykują się dopiero pod wieczorem prawie zawsze ktoś przyjeżdża do nas do mnie kuzynka.I to tyle z świąt i najgorsze to że potem wszystkim znowu idziemy do szkoły


A wy jak obchodzicie święta?

~Blondynka
  • awatar Yanaka234: strasznie niewyraźne ten post jest, ciężko się go czyta...:/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć tu Blondynka!
Dzisiaj poruszę temat przyjaźni w szkole. Często spotykałam się z zdaniem że przyjaźń w szkole raczej ,,Nie istnieje'' ale też widziałam że niektórzy nazywają kogoś przyjaciółką/przyjacielem kogo znają dopiero od niedawna.
Dla mnie to jest bezsensu bo jednak powinniśmy wiedzieć kiedy ten ,,przyjaciel'' ma urodziny albo co najbardziej ją pociesza w smutnej sytuacji a na pewno musicie mieć w tej drugiej osobie wsparcie i zaufanie a przede wszystkim nigdy nie obgadywać się na lewo na prawo.
Na przykład na wdż ,wychowanie do życia w rodzinie' gadaliśmy tylko o tym jaki powinien być przyjaciel i to było bez sensu bo gadaliśmy że ,,przyjaciel;' ma być miły,przyjacielski, radosny i pomocny.
Rozumiem że pomocny ale radosny czyli z smutasem nie można się przyjaźnić czy co. Przyjacielski no ujdzie a miły względem Ciebie tak ale dla innych nie musi być.
Szczerze ja jestem wredna, złośliwa, chamska i uwielbiam się kłócić, wystarczy że twój przyjaciel mus zaakceptować taki jaki jesteś rozumiem jak mówi Ci że musisz mieć dystans do siebie bo to zrozumiałe albo mówi że masz być dla niej/niego miły/miła lub masz nie kłamać. W skrócie przyjaźń w szkole istnieje ale musicie ocenić jaka:

Taka że znacie się od kilku dni i nazywacie się przyjaciółmi.
Że wy nie wiecie czy chcecie się z tą osobą przyjaźnić ale nie chcecie mówić że nie bo po prostu nie wiecie.
Że ktoś wam mówi cały czas co macie robić i myśleć.
Taka że możecie jej zaufać ale cały czas kłamiecie i oszukujecie.
Czy taką że mówicie sobie wszystko i o wszystkim macie do siebie dystans , zaufanie bez granic i przede wszystkim musicie się rozumieć na wzajem
 

 
Hej, ja jestem Barbara ale możecie na mnie mówić blondynka. Z Gardienne chodzę do szkoły i jest dla mnie jak siostra

Moje hobby to: gotowanie, robienie biżuterii, pływanie, szycie i jeżdżenie na wrotkach, desce i łyżwach.

Mój ulubione kolory to są : czarny, biały i miętowy.

Ulubione zwierze to: pies.
Ale koty też lubie.

Ulubiony kwiatek to: czarna i granatowa róża .

Jestem dość niska, jestem blondynką ale na wakacje farbowałam włosy na różowo, mam zielono szare oczy ale niektórzy mówią że mam niebieskie.

Nienawidzę: biegania, koloru różowego, kłamstw, wymądrzania się i jeszcze wiele wiele innych rzeczy.

Moja przyjaźń z Garnkiem trwa już 5 lat wiele razy się kłóciłyśmy się nawet o bzdety ale nieraz o coś poważnego. Umiałyśmy się wyzwać od najgorszych, ale zawsze się pogodziłyśmy .

Jedno z moich marzeń to otworzenie kawiarni z restauracją w Katowicach lub Łodzi.
W tamtym roku przeprowadziłam się z mieszkania do domu ale szkoły nie zmieniałam i codziennie muszę dojeżdżać 20 km .

PS.Mam dysortografie.
~Blondynkaa
 

tajneagentki
 
kolores
 
hudfkguhk,m
 

 
Czeeeść! Witam na moim nowym blogu, który piszę z moją przyjaciółką.
Jestem Sandra, jednak będę się podpisywać Gardienne.
Ode mnie możecie się spodziewać postów w tematyce;
Ogólnie o wydarzeniach, przemyśleniach,
rysunkowych, fotograficznych, etc.
O rzeczach tak dziecinnych że aż szok!
Może jakieś sesje, zdjęcia, filmy itp.
Na początek opowiem wam jak się zaczęła nasza przyjaźń;
Dokładnie 6 lat temu się poznałyśmy, jednak się nienawidziłyśmy. W drugiej klasie się polubiłyśmy, stało się to w Październiku na placu zabaw, gdy zaczęłyśmy rozmawiać o Furbym (dlatego możliwe że będę wstawiać zdjęcia Furbych, w końcu czemu nie?)
Jak wszędzie, były wzloty i upadki. Podczas przeprowadzki Sonii (bez zmiany szkoły) nasza przyjaźń była już znikoma. Zmieniło się to dość niedawno, gdy nasza przyjaźń wreszcie zaczęła wyglądać tak, jak powinna.
Taki krótki wstęp *albo wręcz przeciwnie*, więc widzimy się w następnych postach. Paa! ~Gardienne
 

tajneagentki
 
kolores
 
Zapraszam odo nas.